Konsolidacja sektora SKOK

Kasa Stefczyka to druga już kasa oszczędnościowo-kredytowa po SKOK-u Wołomin, która wstępnie wyraziła chęć przejęcia kas znajdujących się w gorszej sytuacji. W tym przypadku chodzi o dwie kasy: SKOK Wspólnota i SKOK św. Jana z Kęt w Rumi. Na horyzoncie jednak nie widać innych kas, które posiadałyby potencjał przejęcia kolejnych kas. Również banki ustami Związku Banków Polskich nie kwapią się do przejmowania kas, czego powodem może być m.in. stan prawny i wysoka kosztochłonność. Notabene, warunkiem przejęcia obu kas przez SKOK Stefczyka jest partycypacja w dokapitalizowaniu kas Kasę Krajową oraz BFG kwotą szacowaną na 500 mln. zł.

Jak widać skala przedsięwzięcia jest gigantyczna, a dziura w finansach poniektórych kas jeszcze większa. Możliwe jest jednak, że wkrótce na rynku kas dojdzie do wymuszonej okolicznościami konsolidacji. SKOK Stefczyka posiada know-how, ponieważ uczestniczyła w przejęciach kas już kilkanaście razy. Możliwe jest, że KNF będzie chciała skorzystać z okazji... póki co czas nagli. Tym bardziej, że trudno jest przewidzieć kolejne tąpnięcie na rynkach finansowych, które mogłoby podkopać zaufanie nie tylko do banków ale i SKOK-ów. A pozostawianie wyrw w systemie zawsze stanowi ogromne ryzyko dla całego sektora w kryzysowych czasach.

AKTUALIZACJA: Dziś, czyli 17.07 KNF dała zielone światło na przejęcie przez niewielki SKOK Szopienice Kasy SKOK Dziedzice. Obie kasy oszczędnościowo-kredytowe funkcjonują na terenie Śląska i posiadają odpowiednio 11 i 6 oddziałów.