Coraz niższa inflacja a podaż pieniądza

Dzisiaj upubliczniona została przez GUS inflacja za kwiecień (2014), która wyniosła 0% m/m oraz 0,3% r/r. Oznacza to, że inflacja w Polsce znajduje się poniżej 1% od siedmiu miesięcy. Spadek inflacji ma również miejsce w większości krajów Unii Europejskiej, a w kilku z nich występuje deflacja. Przykładem są Węgry, w których to w kwietniu ceny detaliczne spadły o 0,1% w skali roku, co oznacza, że po raz pierwszy Węgry spotykają się deflacją od 1968 roku. Niska inflacja cieszy i życzyłbym sobie, aby w następnych miesiącach i latach utrzymywała się na podobnym poziomie, choć nie pogardziłbym również deflacją, co oznaczałoby, że siła nabywcza naszych oszczędności zwiększyłaby się. Szansa na to jest jest jednak niewielka, chyba że będziemy świadkami politycznych zmian w Polsce.

Niestety, rekordowo niskie stopy procentowe sprawiają, że Polacy chętniej sięgają po pożyczki i kredyty. Zwiększona ilość pieniądza w obiegu jest też pochodną działań państwa, które nieustannie się zadłuża. Niepokojący jest również rosnący koszt zadłużenia Polski, który jest już niemal równy wpływom z podatku PIT. Podaż pieniądza w tym roku wzrosła już o 0,7%, czyli o 6,9 mld zł.

Tabela. Podaż pieniądza (w mld zł) w kwietniu 2014

Podaż pieniądza (M3) 985,8

Pieniądz gotówkowy w obiegu (poza kasami banków)

119,3
Depozyty i inne zobowiązania gospodarstw domowych 559,6