Ranking lokat SKOK

Tutaj znajdziesz na bieżąco aktualizowany ranking lokat oferowanych przez Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe (SKOK)

1
Najlepsze lokaty SKOK
Codziennie aktualizowane zestawienie najlepszych lokat z 46 SKOK-ów
Poznaj szczegóły
 
2
Blog o oszczędzaniu
Prosto o oszczędzaniu i finansach osobistych
Poznaj szczegóły
 
3
Wszystko o SKOK-ach
Tutaj zapoznasz się z funkcjonowaniem kas kredytowych i bieżącymi statystykami
Poznaj szczegóły
 
 

SKOK Nike z lokatą wakacyjną 3% wraca do gry

Od blisko roku ranking najlepszych lokat SKOK został zawieszony za sprawą niskiego oprocentowania depozytów, których minimum zostało ustalone na 3%. Opisywane są zatem pojedyncze promocyjne lokaty, które pojawiają się na kilka dni w ofercie banków i kas, a potem szybko znikają. Dziś taką perełką jest SKOK Nike ze swoją "lokatą wakacyjną", która oprocentowana jest na 3% i trwa 6 miesięcy. Nie ma też limitów odnośnie kwoty depozytu.

SKOK Nike

Koszty wstąpienia do kasy zamykają się w kwocie 62 zł.

Od dziś dostępna jest także lokata "Wakacyjne oszczędności" w IDEA Banku. Czas trwania 2 miesiące, oprocentowanie stałe 3%. Dużym plusem jest możliwość założenia lokaty on-line bez konieczności zakładania konta osobistego.

Bankructwa banków i SKOK

Na przestrzeni lat 1989-2016 upadły 133 banki spółdzielcze, 6 banków komercyjnych i 6 spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych (SKOK). Najbardziej bolesne dla depozytariuszy były bankructwa sprzed powołania Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, tj. 17 lutego 1995 r. Od tamtego czasu BFG zrealizował gwarancje depozytów dla deponentów 6 kas i 95 banków postawionych w stan upadłości (5 banków komercyjnych i 90 banków spółdzielczych). Przy czym w latach 1995-2010 wypłaty środków gwarantowanych zostały dokonane na rzecz niespełna 319 tysięcy deponentów, którym wypłacono łącznie 814,4 mln zł gwarancji. Największe wypłaty realizowano w roku 2000 (przypadek Banku Staropolskiego), w latach 1995–1996, w których doświadczono falę upadków banków spółdzielczych oraz w ciągu ostatnich dwóch lat.

W stosunkowo najlepszej sytuacji byli deponenci instytucji finansowych, które upadły po 2010 roku, ponieważ gwarancje depozytów były nominalnie najwyższe i wynosiły równowartość 100 tysięcy euro. W tym okresie upadł jeden bank spółdzielczy SK Bank (koszt dla BFG to 2030 mln zł) oraz sześć SKOKów: SKOK Wspólnota (815 mln zł), SKOK Wołomin (2250 mln zł), SKOK Kujawiak, SKOK Polska, SKOK Jowisz i ostatnio SKOK "Arka". Bankructwo samych SKOKów kosztowało Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) w sumie ok. 3,4 mld zł. Dodatkowo pięć kas zostało restrukturyzowanych przez banki, co kosztowało około 0,5 miliarda złotych. Po jednej takiej kasie przejął PKO BP i Pekao, a trzy SKOKi wchłonął Alior.

Analizując koszty bankructw banków i SKOKów w czasie należy pamiętać, że ochrona depozytów (BFG) była zróżnicowana w czasie.

Kwota gwarantowana od dnia Wysokość w euro
30.06.1997 3000
31.12.1997 4000
31.12.1998 5000
31.12.1999 8000
31.12.2000 11000
31.12.2001 15000
31.12.2002 18000
31.12.2004 22500
31.12.2008 50000
31.12.2010 100000

O ile sektor SKOK i banków spółdzielczych nie stanowi żadnego zagrożenia dla systemu finansowego w Polsce o tyle upadek choćby średniego banku komercyjnego mogłaby przy niekorzystnych wiatrach doprowadzić nawet do bankructwa państwa. Wynika to pośrednio z wysokości aktywów poszczególnych sektorów (dane na koniec 1Q 2016):

Sektor Aktywa w miliardach zł
banki komercyjne 1487
banki spółdzielcze 111
spółdzielcze kasy osczędnościowo-kredytowe 12

Fundusze na gwarantowanie depozytów BFG są stanowczo za niskie, aby spać spokojnie. Obecnie ich wysokość szacowana jest na około 11 mld zł. Docelowo środki zgromadzone w BFG na gwarantowanie depozytów mają wynieść 2,8 proc. kwoty środków gwarantowanych. To niewiele biorąc pod uwagę wielkość banków komercyjnych. Możliwość upadku choćby jednego średniaka to miecz demoklesa zawieszony nad całym systemem finansowym. Ogłoszenie choćby wprowadzenia zarządu komisarycznego do zagrożonego banku wiązałoby się najprawdopodobniej z utratą płynności takiego podmiotu (przykład SK Banku), co z automatu wiąże ręce nadzorcy (KNF).

Pośrednim rozwiązaniem problemu może być obniżenie gwarancji do np. 5 tys. euro lub wykorzystaniem demonizowanych mechanizmów bail-in (opisanych w European Recovery and Resolution Directive), które zakładałyby wywłaszczenie w pierwszej kolejności akcjonariuszy i obligatoriuszy instytucji finansowej.

Bez uporządkowanej likwidacji koszty obecnie realizowanych upadłości prędzej czy później okażą się zbyt wielkie do udźwignięcia przez podatników. Przykład uporządkowanej likwidacji banku został opisany tutaj.

SKOK "Arka" upada

Liczba Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych wciąż się kurczy. Dziś decyzją KNF działalność SKOK "Arka" została zawieszona i tym samym wystąpiono do właściwego sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości tej kasy. Decyzja ta jest związana z faktem, że aktywa SKOK Arka nie wystarczają na zaspokojenie jej zobowiązań. Zgodnie z danymi KNF na 31 marca 2016 r., SKOK Arka posiadała ujemne fundusze własne w wysokości minus 26,4 mln zł i wykazywała łączne straty do pokrycia w wysokości minus 30,7 mln zł. Depozyty członkowskie zgromadzone przez 19,3 tysiące członków SKOK Arka wynoszą 98,8 mln zł.

To już szósta upadłość SKOK. Bankructwo tych kas kosztowało Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) w sumie ok. 3,3 mld zł. Wcześniej były to SKOK Wspólnota, SKOK Wołomin, SKOK Kujawiak, SKOK Polska i SKOK Jowisz. Zgodnie z ustawą o BFG, gwarantowane środki są wypłacane przez BFG w terminie 20 dni roboczych liczonych od dnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółdzielczej kasy. W całości gwarantowane są przez BFG depozyty łącznie do równowartości 100 tys. euro (tj. 442410,00 zł), niezależnie od liczby rachunków posiadanych przez deponenta w danej SKOK. W przypadku rachunku wspólnego każdemu ze współposiadaczy przysługuje odrębny limit środków gwarantowanych. Szczegóły odnośnie wypłat gwarantowanych będą publikowane w ciągu następujących kilkunastu dni na stronie BFG.

SKOK Jowisz upada

Komisja Nadzoru Finansowego wystąpiła dnia 22 kwietnia 2016 roku do sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo–Kredytowej Jowisz w Czeladzi. Działania zarządcy komisarycznego (Edyta Glajcar) z ramienia KNF nie przyniosły zamierzonych efektów, ponadto żaden bank nie wyraził chęci przejęcia SKOKu w celu jego restrukturyzacji. Decyzja KNF stanowi formalną przesłankę do uruchomienia wypłat środków gwarantowanych z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG).

Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa „Jowisz” powstała 19 września 1994, jednak dopiero po roku przygotowań rozpoczęła działalność dla swoich Członków. Pierwotnie Kasa Jowisz była instytucją oferująca usługi pracownikom kopalni KWK „Jowisz” (stąd nazwa SKOK-u), jednak po 1997 roku przekształciła się w instytucję oferującą usługi szerszej społeczności. Kasa Jowisz posiadała 19 placówek w 3 województwach – śląskim, małopolskim i świętokrzyskim. Usługi świadczone były ponad 17 tysiącom członków. Według sprawozdawczości na koniec lutego 2016 r., SKOK Jowisz posiadała ujemne fundusze własne według bilansu w wysokości (-) 21,5 mln zł, ujemny współczynnik wypłacalności na poziomie (-) 21,7% i wykazywała łączną stratę w wysokości (-) 37,6 mln zł. Na koniec marca 2016 r. depozyty członkowskie zgromadzone przez 15,7 tys. członków SKOK Jowisz wynosiły 82,5 mln zł – informowała w komunikacie KNF.

Powszechna SKOK walczy o przetrwanie

Niespełna tydzień temu pisałem o SKOK Jowisz w Czeladzi, w której zarządca komisaryczny z ramienia UKNF prosi o przejęcie tej kasy przez bank. Dziś to samo dotyczy Powszechna SKOK z siedzibą w Knurowie. Przypomnę, że od 28 lipca 2015 roku działa w tej kasie zarządca komisaryczny a ostatnią deską ratunku przed upadłością jest instytucja bankowa. Podobne scenariusze znamy już z przeszłości, choćby ten ze SKOK Wspólnota. KNF postanowiła:

o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie Powszechna SKOK na podstawie art. 74c ust. 4 i następne ustawy o skok, w celu zbadania możliwości przejęcia Powszechna SKOK przez bank. W związku z tym, kierując się potrzebą zapewnienia otwartości i konkurencyjności udziału w procesie restrukturyzacji Powszechna SKOK, KNF oczekuje na zgłoszenia banków krajowych zainteresowanych udziałem w procesie restrukturyzacji Powszechna SKOK. Banki mogą zgłaszać zainteresowanie do KNF w terminie 14 dni od dnia publikacji komunikatu, tj. do dnia 5 kwietnia 2016 r. włącznie.

Komunikat ten to dzwonek alarmowy dla tych, którzy posiadają w tej kasie depozyty o wartości przekraczającej równowartość 100 tys. euro, ponieważ nadwyżki ponad tę kwotę nie są już gwarantowane przez BFG. Oznacza to również, że restrukturyzacja podjęta przez zarząd komisaryczny zakończył się fiaskiem i bez pomocy banku, a w dalszej kolejności subwencji BFG się nie obejdzie.

Strona główna Powszechna SKOK

Powszechna SKOK powstała 16 czerwca 1993 r. przy Kopalni Węgla Kamiennego "Knurów" a jej działalność ukierunkowana była na pracowników kopalń. Kasa rozwijała się poprzez otwieranie kolejnych oddziałów przy kopalniach lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie, świadcząc swoje usługi głównie dla pracowników sektora górniczego. Kilka lat później, 30 kwietnia 2003 r. dokonano połączenia Powszechnej SKOK jako spółdzielni przejmującej, ze SKOK "Janina" z siedzibą w Libiążu. Następnie, 30 maja 2003 r. Powszechna SKOK przejął Śląską SKOK.

Obecnie Powszechna SKOK posiada 26 oddziałów, zlokalizowanych na terenie 4 województw (śląskie, dolnośląskie, wielkopolskie i małopolskie), a centrala Kasy mieści się w Knurowie. Jest to średniej wielkości SKOK, który posiada około 24 tysięcy członków, którzy zgromadzili ok. 100 mln zł depozytów (dane z poprzedniego roku).

AKTUALIZACJA: Dziś, tzn. 5.04.2016 KNF zdecydowała o wydłużeniu terminu do 20.04.2016 w ramach którego banki mogą zgłosić swoje zainteresowanie restrukturyzacją kasy. Do tej pory chęć taką zgłosił bank spółdzielczy i bank komercyjny. Nie podano jednak szczegółów.

Deflacja mimo słabej złotówki

Mimo mocnego osłabienia się w ostatnich kilku miesiącach złotówki (efektywny kurs złotego kształtuje się obecnie na najniższym poziomie od 2012) w Polsce utrzymuje się deflacja, choć jej skala jest mniejsza niż w poprzednich kwartałach. Spadek cen jak zauważono w "Raporcie o inflacji - marzec 2016" wynika głównie:

"z oddziaływania czynników zewnętrznych, przede wszystkim ze spadku cen surowców na rynkach światowych, a także niskiej dynamiki cen w otoczeniu Polski."
Narodowy Bank Polski dodaje, że:

"utrzymujący się stabilny wzrost gospodarczy i korzystna sytuacja na rynku pracy będą oddziaływały w kierunku stopniowego wzrostu dynamiki cen, przez co w 2016 r. dynamika cen powinna być wyższa niż w 2015 r., choć nadal ograniczana negatywnym wpływem wcześniejszych spadków cen surowców".

Wykres: Inflacja historyczna i projekcja inflacji konsumenckiej na następne kwartały wedug NBP.

Średniorocznie inflacja za ostatnie 10 lat wyniosła 2,18% (długoterminowy cel inflacyjny NBP to 2,5%), a sumarycznie wartość pieniądza od końca 2006 roku do końca 2015 spadła o 23,9%. Innymi słowy za złotówkę zarobioną w 2006 roku możemy kupić dziś średnio o 1/4 mniej towarów.

Tabela: Inflacja konsumencka (CPI) według GUS w latach 2005–2015

Rok Inflacja średnioroczna
2005 2,1%
2006 1,0%
2007 2,5%
2008 4,2%
2009 3,5%
2010 2,6%
2011 4,3%
2012 3,7%
2013 0,9%
2014 0%
2015 -0,9%
2016 -0,4% (projekcja NBP)

Utrzymająca się od połowy poprzedniego deflacja to dobra wiadomość dla oszczędzających, martwi jednak słaba złotówka i wciąż napięta sytuacja na rynkach długu publicznego i prywatnego w Polsce i Europie. Również polski sektor bankowy nie jest w najlepszej formie, a to za sprawą banków mocno zaangażowanych w kredyty we frankach. Oficjalne dane Raiffeisen Banku z 2015 roku mówią, że kredyty frankowe stanowią:

  • 39% portfela kredytowego Banku Millennium,
  • 29% w Getin Noble Banku,
  • 26% w mBanku.

Pamiętać również należy, że fundusz gwarantowania depozytów bankowych i SKOKów został w ostatnich dwóch latach mocno nadszarpnięty, m.in. upadłością SKOKu w Wołominie, SK Banku czy ostatnio SKOK Polska. Ostatnie oficjalne dane mówią, że na koniec 2014 r. łączne zasoby ex-ante zgromadzone przez BFG wynosiły 9,1 mld zł, co przy wartości depozytów zgromadzonych np. w samym Getin Banku (ok. 60 mld zł) to stanowczo za mało, aby możliwy kryzys bankowy spokojnie odeprzeć. Pozostawiam to pod rozwagę i polecam zapoznać się m.in. z innymi formami tezauryzacji majątku. Ryzyko systemowe rośnie z każdym rokiem.

Dzwonek alarmowy dla członków Kasy Jowisz

Zła passa sektora SKOK wciąż trwa. Tym razem chodzi o Spółdzielczą Kasę Oszczędnościowo–Kredytową Jowisz w Czeladzi (Kasa Jowisz), w której zarządca komisaryczny z ramienia Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego - Edyta Glajcar - działa od sierpnia 2015. Dnia 15 marca 2016 KNF wydała natomiast komunikat, że do 29 marca 2016 banki krajowe powinny zgłosić swój udział w procesie restrukturyzacji SKOK Jowisz. Komunikat ten to dzwonek alarmowy dla tych, którzy posiadają w tej kasie depozyty o wartości przekraczającej równowartość 100 tys. euro (nadwyżki nie są gwarantowane przez BFG). Oznacza to również, że restrukturyzacja podjęta przez zarząd komisaryczny zakończył się fiaskiem i bez pomocy banku, a w dalszej kolejności subwencji BFG się nie obejdzie.

Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa „Jowisz” powstała 19 września 1994, jednak dopiero po roku przygotowań rozpoczęła działalność dla swoich Członków. Pierwotnie Kasa Jowisz była instytucją oferująca usługi pracownikom kopalni KWK „Jowisz” (stąd nazwa SKOK-u), jednak po 1997 roku przekształciła się w instytucję oferującą usługi szerszej społeczności. Obecnie Kasa Jowisz to 19 placówek w 3 województwach – śląskim, małopolskim i świętokrzyskim. Usługi świadczone są ponad 17 tysiącom członków, którzy zgromadzili w niej blisko 98 mln zł oszczędności (stan depozytów po wprowadzeniu zarządu komisarycznego jest nieznany, ale szacuje się, że wynoszą ok. 40-60 mln zł.

Trudności z płynnością mogą mieć swoje odzwierciedlenie w (nie)działaniu usługi bankowości elektronicznej:

Podatek bankowy w Polsce

Zgodnie z ustawą o podatku od niektórych instytucji finansowych, od 1 lutego 2016 banki krajowe, oddziały banków zagranicznych, oddziały instytucji kredytowych, firmy ubezpieczeniowe, SKOK-i oraz firmy pożyczkowe obłożone są nowym podatkiem, wynoszącym rocznie 0,44% (0,0366% miesięcznie) wartości ich aktywów. Przy czym aktywa instytucji finansowych będą pomniejszone o fundusze własne i obligacje skarbowe.

W przypadku banków oraz Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych wartość aktywów wolnych od podatku wynosi 4 mld zł. Dla ubezpieczycieli jest to 2 mld zł, a dla firm pożyczkowych - 200 mln zł. Ustawowo zwolniony z podatku bankowego został państwowy bank rozwoju, czyli Bank Gospodarstwa Krajowego, którego aktywa wyniosły pod koniec września 2015 ok. 71 mld PLN.

Biorąc pod uwagę próg 4 mld, zwolnione z podatku są póki co wszystkie banki spółdzielcze, a także Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Z kolei w przypadku spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, jedynym podmiotem, który zapłaci tzw. podatek bankowy jest Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa im. Franciszka Stefczyka (funkcjonująca od maja 2010 pod nazwą Kasa Stefczyka), która dysponuje aktywami w wysokości ok. 7 mld PLN i odpowiada za blisko 57% aktywów sektora SKOK.

Według wyliczeń banki w tym roku zapłacą z tytułu nowego podatku około 4,2 mld PLN. Najdotkliwiej odczuje to PKO Bank Polski (812 mln zł), Pekao SA (510 mln zł) i BZ WBK (400 mln zł). Ponadto budżet państwa zasilą: mBank (350 mln zł), ING (320 mln), Getin Noble Bank (220 mln zł), Bank Millennium (200 mln zł), Alior (110 mln zł) i City Handlowy (70 mln zł).

Niestety, pojawiają się już informacje o tym, że niektóre zagraniczne banki z kapitałem zagranicznym przenoszą udzielanie kredytów za granicę. Ma to być sposób na zmniejszenie wymiaru podatku bankowego i ministerstwo finansów nie wyklucza, że będzie z tego powodu konieczna nowelizacja ustawy. Jeśli skala ucieczki aktywów będzie duża, to oznaczać to będzie osłabienie pozycji konkurencyjnej polskich banków wobec instytucji zagranicznych.

Osobiście podatek bankowy oceniam stosunkowo neutralnie, natomiast cel pozyskiwania tych środków musi spotkać się z krytyką. Dalsze rozspasanie socjalne państwa i powiększanie zadłużania publicznego, aby sfinansować program "500 zł dodatku na drugie i kolejne dziecko" prowadzi m.in. do niewypłacalności naszego kraju oraz ekonomicznego uzależniania obywateli od państwa, które to najpierw nas okrada a potem część wspaniałomyślnie "oddaje". Zamiast podatku bankowego i programu 500 zł zapomogi widziałbym natomiast likwidację PIT oraz zakaz kreowania przez banki pieniądza. Zdaje się jednak, że system musi się najpierw przekręcić, aby móc w ogóle myśleć o powrocie do normalności.

SKOK Kujawiak upada

Nowy rok rozpoczął się dla członków SKOK Kujawiak we Włocławku niekorzystnie. Jego działalność została dziś tj. 08.01.2015 zawieszona. Komisja Nadzoru Finansowego postanowiła tym samym wystąpić do właściwego sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości tej kasy. Decyzja ta jest związana z faktem, że aktywa SKOK Kujawiak nie wystarczają na zaspokojenie jej zobowiązań.



Dla przypomnienia SKOK Kujawiak we Włocławku został objęty zarządem komisarycznym KNF przed niespełna pół roku. Z ustaleń zarządcy komisarycznego wynika, że SKOK Kujawiak wykazywała na dzień 14 czerwca 2015 r. ujemne fundusze własne w wysokości (-) 72,9 mln złotych oraz ujemny współczynnik wypłacalności na poziomie (-) 42,92%, co oznacza głęboką niewypłacalność. Ponad to KNF nie udało się znaleźć żadnej innej kasy lub banku, które mogłyby i chciały przejąć i restrukturyzować kasę. W komunikacie KNF czytamy ponadto:

Według sprawozdawczości na koniec października 2015 r., SKOK Kujawiak posiadała ujemne fundusze własne w wysokości (-) 77,7 mln złotych i wykazywała bieżącą stratę w wysokości (-) 15,4 mln złotych oraz niepokryte straty z lat ubiegłych na kwotę (-) 76,8 mln złotych. Według dostępnych danych depozyty członkowskie zgromadzone przez 17,9 tys. członków SKOK Kujawiak posiadających depozyty wynoszą 187 mln złotych.

Poważne nieprawidłowości ujawnione przez zarządcę komisarycznego i UKNF w działalności poprzednich władz SKOK Kujawiak przed ustanowieniem w kasie zarządcy komisarycznego znalazły odzwierciedlenie w licznych zawiadomieniach o podejrzeniu popełnienia przestępstw skierowanych do Prokuratury Rejonowej we Włocławku.

W związku z głęboką niewypłacalnością SKOK Kujawiak ujawnioną przez zarządcę komisarycznego oraz brakiem perspektyw restrukturyzacji wobec odmowy udzielenia pomocy finansowej przez Kasę Krajową i brakiem zgody banków na przejęcie SKOK Kujawiak, jedynym rozwiązaniem wynikającym z przepisów prawa jest zawieszenie działalności SKOK Kujawiak i wystąpienie z wnioskiem o ogłoszenie upadłości kasy, co stanowi formalną przesłankę do uruchomienia wypłat środków gwarantowanych z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG).

Zgodnie z ustawą o BFG, gwarantowane środki są wypłacane przez BFG w terminie 20 dni roboczych liczonych od dnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółdzielczej kasy. W całości gwarantowane są przez BFG depozyty łącznie do równowartości w złotych 433 621 PLN, niezależnie od liczby rachunków posiadanych przez deponenta w danej SKOK. W przypadku rachunku wspólnego każdemu ze współposiadaczy przysługuje odrębny limit środków gwarantowanych.
Szczegóły odnośnie wypłat gwarantowanych będą publikowane w ciągu następujących kilkunastu dni na stronie BFG.

Największy bank spółdzielczy (SK Bank) skazany na upałość

Przez ostatnie trzy lata Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie działający pod marką SK Banku dał się poznać wielu oszczędzającym. Agresywna promocja marki oraz wysokie oprocentowanie depozytów sprawiło, że aktywa tego banku dynamicznie rosły - z 1,5 mld pod koniec 2012 roku do 3,8 mld pod koniec 2014). Wczoraj (21.11.2015) dowiedzieliśmy się, że Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zawiesiła działalność SK Banku oraz postanowiła wystąpić do właściwego sądu z wnioskiem o ogłoszenie jego upadłości. Sytuacja przypomina upadłość drugiej co do wielkości spółdzielczej kasy w Wołominie, gdzie sprawozdawczość była kolorowana a KNF wkroczyła o jakieś kilka lat za późno.



W oświadczeniu KNF w tej sprawie czytamy:

Statutowe władze SBRzR funkcjonujące do czasu wprowadzenia zarządu komisarycznego dopuściły się nieprawidłowości w zarządzaniu ryzykiem kredytowym ujawnionych przez inspekcje KNF. Nieprawidłowości te znalazły odzwierciedlenie w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (...) KNF po odrzuceniu programu postępowania naprawczego opracowanego przez zarząd banku, z dniem 11 sierpnia 2015 r. ustanowiła w SBRzR zarząd komisaryczny. W przygotowanym programie poprzedni zarząd ukrył występujące w banku ryzyko i nie przedstawił adekwatnych środków zaradczych, mogących wpłynąć na trwałą poprawę sytuacji ekonomiczno–finansowej banku. Jednocześnie sprawozdawczość przekazywana do KNF przez poprzedni zarząd SBRzR nie odzwierciedlała rzeczywistej sytuacji banku, a opinie biegłych rewidentów badających sprawozdania finansowe SBRzR za 2013 r. i 2014 r. nie zawierały zastrzeżeń co do prawidłowości przygotowanych przez władze banku sprawozdań finansowych. Według ostatniego sprawozdania miesięcznego przekazanego przez poprzedni zarząd SBRzR do KNF, na koniec czerwca 2015 r. bank miał wykazywać łączny współczynnik kapitałowy na poziomie 12,44%, fundusze własne na poziomie 408,6 mln złotych oraz dodatni wynik finansowy za I półrocze 2015 r. na poziomie 9,2 mln złotych.

I teraz gwóźdź programu, czyli o kwocie robieżności:

Zarząd komisaryczny SBRzR, wykonując decyzję KNF, sporządził sprawozdanie (historyczną informację finansową banku) według stanu na dzień 10 sierpnia 2015 r. (tj. na dzień poprzedzający ustanowienie zarządu komisarycznego) i poddał ją badaniu przez biegłego rewidenta. Z ustaleń zarządu komisarycznego wynika, że bilans banku wykazywał na dzień 10 sierpnia 2015 r. ujemne kapitały własne oraz odpisy na należności od sektora niefinansowego w wysokości około 1,44 mld złotych (wartość wszystkich należności od sektora niefinansowego wyniosła około 2,8 mld złotych). Poprzedni zarząd SBRzR dopuścił do nadmiernej koncentracji kredytów, nie ujawniał pośrednich powiązań pomiędzy finansowanymi przez bank kredytobiorcami i przyjmował jako podstawę pomniejszeń podstawy tworzenia koniecznych rezerw na pokrycie ryzyka kredytowego nieadekwatne zabezpieczenia.

Jak widać, ponad połowa portfela pożyczek i kredytów (1,44 mld zł) to kredyty niespłacalne. Nominalnie, w porównaniu z końcem 2014 r. portfel przeterminowany wzrósł o ponad 1 mld. Wkrótce mają zostać uruchomione wypłaty środków gwarantowanych z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG). Zgodnie z ustawą o BFG, gwarantowane środki są wypłacane przez BFG w terminie 20 dni roboczych liczonych od dnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości banku spółdzielczego. W całości gwarantowane są przez BFG depozyty łącznie do równowartości w złotych 100 000 euro, niezależnie od liczby rachunków posiadanych przez deponenta w danym banku. W przypadku rachunku wspólnego każdemu ze współposiadaczy przysługuje odrębny limit środków gwarantowanych. Gwarantowane są środki pieniężne: osób fizycznych, osób prawnych, jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, o ile posiadają zdolność prawną i szkolnych kas oszczędnościowych oraz pracowniczych kas zapomogowo-pożyczkowych.



Upadek banku i konieczność wypłaty przez BFG kolejnych miliardów z pewnością skłoni deponentów do jeszcze większej ostrożności, ponieważ fundusz gwarancyjny ze swoimi ok. 15 mld zł to po prostu fundusik i przy upadku choćby średniego banku komercyjnego teoretycznie nie byłoby wystarczająco dużo pieniędzy, aby wszystkich deponentów zaspokoić. Ostrożniejsi będą również udziałowcy/akcjonariusze banków i obligatoriusze, które w przypadku banku tracą praktycznie wszystkie zainwestowane pieniądze.

SK Bank z Wołomina miał 33 tys. klientów, którzy posiadali depozyty o łącznej wartości 2 miliardów złotych. Ostatni raz upadłość banku ogłoszono 15 lat temu i był to Bank Staropolski. Co ciekawo, informacja o ustanowieniu w banku zarządu komisarycznego spowodowała nagły odpływ depozytów, które w porównaniu z końcem II kwartału 2015 r. zmniejszyły się o 57,43% (sic!).

Sektor banków spółdzielczych (563 banki) posiadał na koniec pierwszego półrocza 2015 roku aktywa na poziomie 108,5 mld zł (8,8% całego sektora bankowego) a depozyty na poziomie 93 mld (10% sektora bankowego), przy czym najwięcej banki spółdzielcze były winne osobom prywatnym (ok. 63 mld). Co ważne, banki spółdzielcze działały w 1/3 wszystkich placówek bankowych i zatrudniały 20,6% pracowników polskiej bankowości.

Reklama

Kalkulator zysku z lokaty

wyczyść

Wyszukiwarka

Krótko o stronie

Niniejszy blog przybliża czytelnikowi podstawowe zagadnienia związane z oszczędzaniem, ukazuje alternatywne względem banków bezpieczne miejsca lokowania oszczędności oraz serwuje najnowsze zestawienie lokat dostępnych w Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK). Blog nie jest powiązany z żadną instytucją finansową. Więcej o blogu znajdziesz tutaj.

© Copyright 2014, Wszelkie prawa zastrzeżone, ciekawnik.pl 

Kontakt

W celu szybkiego kontaktu z autorem proszę
o skorzystanie z formularza kontaktu. Uwagi oraz
sugestie mile widziane! Dziękuję!